Plotki
Moment Prawdy – jak to się robi?

Badany najpierw otrzymuje kilka pytań neutralnych, np. o pogodę, a następnie pytania na które musi skłamać. Reakcje fizjologiczne badanego na odpowiedzi rejestruje specjalne urządzenie przypominające to przeznaczone do badań EKG. Eksperci na podstawie tych danych orzekają, czy zawodnik skłamał, czy też powiedział prawdę. W przypadku większości ludzi niemal ze 100% pewnością udaje się wykryć kłamstwo. Po raz pierwszy badanie wykrywaczem kłamstw przeprowadził 2 lutego 1935 roku detektyw Leonard Keeler. Według Wikipedii dokładność testów poligraficznych jest sprawą dyskusyjną, bo w około 10% przypadków maszynę można oszukać. Najsłynniejszy radziecki szpieg w CIA Aldrich Ames dwukrotnie przeszedł przez badania wykrywaczem kłamstw. Wedle maszyny był przykładnym Amerykaninem. Tymczasem szacuje się, że za jego sprawą w kazamatach Łubianki od kuli w głowę zginęło kilkunastu amerykańskich szpiegów, których tożsamość zdradził KGB. Jednak zwykłemu człowiekowi bardzo trudno oszukać wariograf. Aby wyjść obronną ręką z badań szpiedzy na całym świcie przechodzą specjalne szkolenie, podczas którego uczą się kontrolować oddech i pracę serca. W Polsce nasi agenci uczą się tej umiejętności w tajnym ośrodku szkoleniowym w Kiejkutach, na Mazurach.